W pałacu nauki o morzu

Uważny przegląd wszystkich tych eksponatów zapoznaje z problemami morza w najszerszym ujęciu, jak również ujawnia skomplikowaną niejednokrotnie metodykę dzisiejszej oceanografii, posługującej się przy zdobywaniu wiadomości o morzu wynikami innych nauk: fizyki, chemii, geologii, meteorologii. Jedna godzina skupionego patrzenia na eksponaty i czytania objaśnień, podanych zawsze w trzech językach (francuskim, angielskim i niemieckim), daje nam bez porównania więcej, niż studiowanie specjalnych dzieł z odnośnych zagadnień. Muzeum w Monaco jest świetną szkołą „oceanografii dla każdego“.

Wielkim działem muzeum są eksponaty, obrazujące Oceanografię Stosowaną, mieszczące się w niewielkiej sali na pierwszym piętrze, po prawej stronie hallu. Dla szerokiej publiczności jest to niewątpliwie dział najciekawszy, bo najbardziej wiąże wiedzę o morzu z życiem praktycznym. Człowieka z morzem łączy bardzo wiele. Wyciąga on z morza wielkie ilości pokarmu w postaci ryb, skorupiaków i małżów, więc pokarmu białkowego, tłuszczowego i witamin. Eksploatuje także inne produkty, mające znaczenie przemysłowe, techniczne albo po prostu jako przedmioty zbytku. Motywy morskie znajdują w ogromnym stopniu zastosowanie artystyczne przy wyrobach z masy perłowej, bursztynu, porcelany, drzewa, w tkaninach itd. Morze jest nadto wielką drogą na świat, potężnym łącznikiem wymiany gospodarczej między narodami, żywiołem hartującym wolę, bodźcem wyzwalającym inwencję i pomysłowość człowieka. Wszystkie te przejawy aktywności człowieka, wiążące go z morzem jako wielkim środowiskiem życia, a w ugrupowaniu muzeologicznym dające się najogólniej podciągnąć pod rozległe pojęcie „człowiek i morze“, są bardzo szeroko uwzględnione w dziale Oceanografii Stosowanej.

Zebrano tu po trosze wszystko, co człowieka łączy z morzem. Najsłabiej uwzględniono zagadnienie morza jako drogi na świat (żegluga, okręt, port). Rybołówstwo morskie ilustrują ciekawe eksponaty ryb użytkowych, narzędzia i sposoby ich łowu uprawiane przez różne narody i na różnych morzach, bez podkreślenia jednak tej dominującej roli, jaką odgrywa ono w morzach północnych. Tłumaczy się to tym, że Muzeum w Monaco nigdy nie było nastawione na zagadnienia praktyczno-rybackie i większość eksponatów pochodzi z M. Śródziemnego, które podobnie jak i inne morza ciepłe, jest mniej wydajne pod względem rybackim. Nie brak tu jednak eksponatów, ilustrujących nawet przemysł konserwowy oraz poboczne produkty pochodzące z ryb i innych organizmów, jak tran, olej, mączka rybna, ambra, spermacet, fiszbiny etc. Ciekawa bardzo jest Gablota z medykamentami otrzymywanymi z wody morskiej. Zademonstrowano również produkcję soli morskiej, otrzymywanej przez parowanie w basenach nadmorskich, praktykowaną przez Włochów i Francuzów na brzegach M. Śródziemnego i południowego Atlantyku. Bardzo efektownie zobrazowano przemysł gąbek, korali, produkcję pereł, obróbkę muszel morskich oraz zastosowanie motywów i tematyki morskiej do wyrobów dekoracyjnych z porcelany, drzewa i nawet tkanin, pochodzących częściowo z organizmów morskich (nici bisioru małża Pinna nobilis).

W tej samej sali Oceanografii Stosowanej szereg gablot zapoznaje nas z biologią morza, odżywianiem się ryb morskich, rozrodem, rozwojem, wędrówkami odżywczymi i tarłowymi, planktonem morskim, z ptakami morskimi zebranymi w okolicy Monaco, z kolonią pingwinów, pochodzącą z wyprawy Charcota, zebraną na wodach Antarktydy. Bogate muszle z wszystkich mórz świata wypełniają gabloty rozstawione pośrodku sali. U sufitu wiszą najrozmaitszych typów sieci rybackie i model wielkiego) kilkumetrowego głowonoga – ośmiornicy, złowionego przez statek badawczy Muzeum.

Dodaj komentarz